Dzisiaj 14 luty, więc tyle wspomnień przychodzi do głowy, wszędzie lecą miłosne piosenki, czekam aż puszczą moją ukochaną, która nie opuszcza mnie przez te wszystkie lata, ach miło powspominać te walentynkowe kartki z podstawówki, z gimnazjum, piękne czasy. :3 , i jak co roku.. powinnam obejrzeć film "
Valentine's Day", powzruszać się i pójść spać. Tym razem maratonu filmowego nie zrobię, nie będę też się wzruszać, zamierzam dobrze się bawić w gronie najlepszych <3
Chciałam życzyć wszystkim udanych walentynek, mimo, że nienawidzę całej tej otoczki, to jednak trochę miłości na tym świecie się przyda :) Szczególnie kibicuję gołąbkom, z którymi dzisiaj się widzę ;*
A ja sobie generalnie choruję, nie umiem absolutnie nic na poniedziałek, nie mam odrobionych esejów, zadań, przeczytanej lektury.. i nie wiem jak to ogarnę. Ale dzisiaj ostatni dzień laby, korzystajmy :>