Naprawiony komputer. Zobaczymy, czy będzie działać już normalnie. Nie mam tu swoich programów do zdjęć, więc dzisiaj skromnie niestety.
Chciałabym podziękować paru osobom, że starają się wyprowadzić mnie na prostą. Bez nich, kto wie co by było...
Chciałabym myśleć pozytywnie i otworzyć się na ten świat, który dopiero co mnie skrzywdził, ale chyba nie umiem. Codziennie budzę się z dziwnym uściskiem w żołądku. To strach, obawa. Przed czym? Przed utratą wszystkiego, mimo, że i tak już dużo mi odebrano. Nie chciałam, żeby tak było. Nie mam na to wpływu, niestety.
Ktoś mógłby spytać, gdzie jest ta romantyczna optymistka? Jedyną odpowiedź jaką, by uzyskał to to, iż właśnie kolejny raz dostała po dupie od życia, i boi się mówić i myśleć.
Muzyka: I'm walking away

Beneath Your Beautiful--> kocham *.*
OdpowiedzUsuńDoskonale wiem co czujesz, bo jeszcze niedawno czułam to samo... Ale my zawsze dajemy sobie radę, nie jesteś sama! ;*
Śliczne zdjęcie ;)
<3 dziękuję :)
OdpowiedzUsuńkurczę, będzie dobrze, zobaczysz ! <3
OdpowiedzUsuń<3
UsuńŚwietny blog przyjaciółko;) ~ Siwy
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Usuń